Nie wiem, czy jest to zasługa sentymentu do czasu spędzonego z rodzicielem na Krecie, czy po prostu mojej miłości do wszystkiego, co stara się spojrzeć na ogólnie pojęty folk bardziej nowoczesnym okiem, ale dzień, w którym dowiedziałem się o tym, że w PardonToTu w Warszawie wystąpi Xylouris White, z miejsca stał się jednym z lepszych tego roku.

Zadawaliście sobie kiedyś pytanie, kim jesteście w grze? W jaki sposób gra wykorzystuje Was jako graczy w akcie narracji? Kim jesteśmy w opowieściach snutych przez gry? Z pozoru najtrafniejszą odpowiedzią wydawałaby się ta sugerująca, że bohaterem, którym sterujemy, ale to nie zawsze jest to takie oczywiste i nie zawsze oznacza to samo. A jeśli nie jesteśmy bohaterem, to kim? Obserwatorem? Narratorem? A może bogiem?