Rozpoczynamy nowy, comiesięczny przegląd nowości wydawniczych z szeroko rozumianej muzyki alternatywnej, zebranych i wyselekcjonowanych specjalnie dla Was przez Dominika Nowaka!

[Wpisy pierwotnie zostały opublikowane przez Dominika na grupie facebookowej Wszystko Gra w ciągu ostatnich pięciu tygodni. – Redakcja]

Minione tygodnie, po wakacyjnym zastoju, wraz z wrześniowym deszczem przyniosły kilka nowych niezwykle interesujących albumów oraz singli.

Metronomy – Metronomy Forever (LP) 13.09.2019 r.

Metronomy to zespół o ugruntowanej pozycji. Choć ślizga się po popowej granicy, nie przekracza jej w sposób dotkliwy i tej estetyki używa do ubarwiania dźwięków.

Bat For Lashes – Lost Girls (LP) 6.09.2019 r.

Mówi się, że Bat For Lashes to duchowa spadkobierczyni Kate Bush. W mojej ocenie nie są to puste słowa, o czym warto się przekonać na własne ucho. Nowy krążek wraca do dobrych tradycji z dwóch pierwszych albumów artystki.

Jonathan Bree – Waiting On The Moment (Singiel) 6.09.2019 r.

Nowozelandzki artysta, w 2018 roku oczarował mnie krążkiem Sleepwalking. Nowy singiel daje nadzieję na więcej dobrego, ale kiedy pojawi się nowy album, jeszcze nie wiadomo.

Temples – Hot Motion (LP) 27.09.2019 r.

Oczekiwanie było spore, bo single narobiły mi smaku. Ten poniżej jest rewelacyjny! A jak cały album? Jest na Spotify, możecie przekonać się sami. Ja jeszcze nie osłuchałem na tyle, żeby mieć jednoznaczną opinię.

Król – Nieumiarkowanie (LP) 13.09.2019 r.

Na Wszystko Gra polecałem już Klip, teraz polecam całą płytę. Jest to pierwszy album Króla od czasu debiutu, który włączam i któremu nie przeszkadzam wybrzmieć. Świetna rzecz.

Karen O & Danger Mouse – Lux Prima (LP) 15.03.2019 r.

Pozycja ma już kilka miesięcy, ale przegapiłem ją w czasie premiery. Kojarzycie wspaniały album „Rome” z 2011 r.? Tak się składa, że jeden z jego twórców, niejaki Danger Mouse razem z wokalistką Karen O. (Yeah, Yeah, Yeahs) nagrał kolejny album. Krążek gorąco polecam, bo jest dla mnie czymś w rodzaju duchowego spadkobiercy „Rome”. Próbka poniżej, ale najlepiej broni się jako całość.

Elbow – White Noise White Heat (Single) 3.10.2019 r.

Elbow zapewne znacie, ale tutaj szykuje się konkretna torpeda. Za tydzień premiera kolejnego krążka zespołu, a co singiel, to lepszy. Twierdza „Łokcia” była mocno okopana wokół zdaniem wielu najlepszej jak dotąd płyty zespołu, czyli „The Seldom Seen Kid” (2008 r.). Czyby mury miała runąć? Rozum nakazuje wstrzemięźliwość, ale w trzewiach ekscytacja!

Trupa Trupa – Of the Sun (LP) 13.09.2019 r.

Polski zespół, który nie brzmi jak polski (przynajmniej na singlu promującym „Of the Sun”). Rozbija się po amerykańskich festiwalach i nic dziwnego. Chłopaki z albumu na album prezentują coraz wyższy, nie bójmy się napisać, światowy poziom. Enjoy!

Melt Yourself Down – Boot & Spleen (Singiel) 22.07.2019 r.

A gdyby tak zagrać Punk Rocka, ale po jazzowemu? Takie pytanie zadali sobie pewnie swojego czasu członkowie grupy Melt Yourself Down. Zespół nagrał jak dotąd 2 płyty, a po lipcowym singlu czekamy na trzecią. Energię ma ta muzyka niesamowitą. Jeśli zespół utrzyma poziom, to ich trzeci album będzie ich numerem 1, bo ten singiel to prawdziwa petarda!

Kiev – Willing Eyes (Singiel) 21.07.2019 r.

Bardzo melodyjny utwór, który szybko wpada w ucho. Liczę na cały krążek, aczkolwiek patrząc po dość skromnej dyskografii (jeden album, jedna EPka i trochę luźnych kawałków), możemy się go nie doczekać. Oby jednak coś wydali. Mocno trzymam kciuki!

Carnivorous Plant Society – The People Below (LP) 1.08.2019 r.

Bardzo lubię ten album. Z jednej strony jest całkiem lekki, z drugiej nadal przyjemnie się go słucha pomimo wielokrotnego odtwarzania. Zagościł na tej liście bo dobrze jest go znać i przyjemnie słuchać.

The Cuckoos – We Can Take A Trip To Another Day (Singiel) 5.03.2019 r.

Od premiery singla minęło już dobre pół roku, ale na całą płytę trzeba jeszcze jakiś czas poczekać, dlatego postanowiłem umieścić utwór na cotygodniowym zestawieniu. Data premiery drugiego albumu (po niezłym debiucie z 2017 r.) nie jest jeszcze znana, ale warto wiedzieć o zespole, bo kolejne single dają nadzieję na przyzwoity krążek.

Bombay Bicycle Club – Eat, Sleep, Wake (Nothing But You) (Singiel) 3.09.2019 r.

Chłopaki z BBC 😉 szykują nam na początek 2020 r. nowy krążek. Pierwszy singiel zapowiadający album wydaje się być całkiem obiecujący. Co sądzicie?

The Flaming Lips – King’s Mouth (LP) 19.07.2019 r.

TFL to taka dziwna formacja, która poszukuje w bardzo różnych kierunkach, nierzadko ocierając się o klimaty psychodeliczne (otwarcie mówiąc, że taka a taka ich płyta najlepsza jest do puszczenia i wzięcia LSD). To także grupa, która scoverowała cały beatlesowski album Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band z Miley Cyrus (tak, tą Miley Cyrus). Ale ja nie o tym. Gdzieś w lutym „Płonące usta” pokazały nowy singiel, a w lipcu ukazał się album. Jeśli więc lubicie The Beatles z ich psychodelicznych okresów, to z pewnością ten album wyda wam się co najmniej ciekawy.

Foals – Everything Not Saved Will Be Lost Part 2 (LP) 18.10.2019 r.

Zespół Foals w 2019 r. wydał dwupłytowy album, tyle że… na raty. Pierwsza część wyszła w marcu br., a wczoraj ukazała się część 2. Pierwsza z płyt wyszła całkiem nieźle, a teraz pora zapoznać się z częścią drugą. Na początek singiel. Niektórzy twierdzą, że to album roku. Podzielacie zdanie?

Na koniec bonus, czyli znaleziska z lat ubiegłych:

Late Of The Pier – Fantasy Black Channel (LP) 2008 r.
Gdybym miał zrobić TOP 10 moich ukochanych albumów, ten byłby na podium i walczyłby o szczyt. Zespół nagrał go, następnie z bólem wypuścił 2 single i się rozpadł. Jego wokalista rozpoczął solową karierę pod szyldem LA Priest (w mojej opinii nie jest to najlepszy materiał). Niestety powrót zespołu jest niemożliwy, ponieważ w 2015 r. w wypadku zginął perkusista. Wielka szkoda. Zostaje więc powrócić do ich jedynego krążka. Fantasy Black Channel to rzecz genialna i obowiązkowa!

Princess Chelsea – The Lonliest Girl (LP) 2018 r.

Pamiętacie Jonathana Bree z początku naszego przeglądu? Princess Chelsea to jego znajoma jeszcze z czasów kiedy muzykowali w ramach grupy The Brunettes. Dlaczego o nim wspominam? Ponieważ poza znajomością czasem razem współpracują. W czasie oglądania poniższego klipu rzućcie okiem na info o twórcach na YT. A warto tam zerknąć, bo i Pani niebrzydka. 🙂

Preoccupations (Viet Cong) – Viet Cong (2015)

Preoccupations to druga nazwa zespołu. Pierwszą był Viet Cong, ale zespół zdecydował się go zmienić po głosach sprzeciwu ze strony amerykańskich kombatantów. Nie zamierzam mieszać się w politykę, ani oceniać decyzji zespołu. Zależy mi jednak abyście tę nazwę zapamiętali, ponieważ jest to bardzo ciekawa grupa, a utwór który zalinkowałem to bodaj przejaw ich szczytowej formy. Przed wami wspaniała muzyka i utwór który bardzo długo nie schodził z mojej playlisty. To dzieło geniuszu.

Luke Temple – Good Mood Fool (LP) 2013

Luke Temple dopiero co wydał album i mógłbym o nim wspomnieć, ale wolę wskazać inny krążek artysty. Good Mood Fool to album opowiadający kryminalną historię dziejącą się w tropikach. Bardzo podoba mi się ten „hawajski” klimat, który kryje w sobie tajemnicę. Album ujął mnie swymi brzmieniami. Normalnie by mnie odrzucały, a Luke Temple stworzył z nich małe arcydzieło.

The Drones – To Think That I Once Loved You (2016) Utwór z płyty „Feelin Kinda Free”.

Pewnie to kwestia subiektywna, ale dla mnie ten facet tak tu śpiewa, że ja słyszę autentyczny, niemal zwierzęcy ból. Wspaniałe wykonanie. Nie mogę odstawić. Album polecam, choć przy pierwszym podejściu może okazać się niezbyt przystępny.

Dominik Nowak