Matki, żony i kochanki na jeden etat, a bohaterskie bohaterki, zabójcze zabójczynie i mściwe mścicielki na drugi. Kobiety-heroiny obecne w filmach były od dawna, choć wydaje się, że prawdziwa moda na nie dopiero nadchodzi. W kinie możecie podziwiać zabójczą Charlize Theron jako Atomic Blonde, a tymczasem my przypominamy sobie najsilniejsze i najodważniejsze kobiety, które zawładnęły naszymi sercami wcześniej.

Czarek Nojszewski

Heroina cybernetyczna – Trinity – Matrix

O wyższości pierwszego Matrixa nad kolejnymi nie ma co dywagować – jest jasna jak wyższość świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy. Jednym z miliona dowodów na to jest postać Trinity. W pierwszej części skradła me nastoletnie serce. Chłodna, małomówna i całkowicie oddana sprawie hakerka i żołnierz. Do tego odziana w lateksowy strój. Heh. W kolejnych dwóch częściach sukcesywnie rozmiękczana, aby wreszcie stać się damą w opałach. Smutne to było i niepotrzebne. Mimo to zauroczenie nadal trwa.

Słabość do Umy Thurman nie jest czymś niezwykłym, ma ją Quentin, mam ją ja, mają ją miliony. Najchętniej całą moją listę ograniczyłbym do dwóch słów “Uma” oraz “Thurman” ale nie tak się umawialiśmy, lista to lista. Poza tym przypomniałem sobie jeszcze o Trinity.

Heroina w stylu samurai-spaghetti – Uma Thurman – Kill Bill


Zawodowa zabójczyni, skrzywdzona i zdradzona, pełna złości i szukająca zemsty. Postać tragiczna i maszyna do zabijania w jednym. Do tego wrażliwa kobieta. Miks godny Tarantino i równie zwariowany co cały Kill Bill. Dodajmy do tego, że nakręcony przez Richardsona, który świetnie dawkuje widzom wrodzony seksapil głównej bohaterki. Dla mnie numer jeden, mimo że na liście znalazła się na drugiej pozycji.

Heroina przedawkowana – Uma Thurman – Pulp Fiction


Prawdę powiedziawszy mam problem, gdy trafiam na zestawienia “heroin”. Zazwyczaj są to panie z pistoletem lub mieczem samurajskim w ręku, o twardych charakterach i pociągającej fizyczności. Sam o takich pisałem w poprzednich punktach. A co z równie niebezpiecznymi i pięknymi ale nie władającymi konwencjonalną bronią? Co z Claire Underwood? Co z dojrzałą Connie Corleone? Co z Mary Poppins?
Co z Mią Wallace? Tarantino potrafi pisać kobiece postaci. Udowodnił to we wspomnianym Kill Billu, udowodnił podczas pierwszej współpracy z Umą, kiedy to stworzyli wspólnie Panią Mię Wallace, żonę Pana Wallace. Miłośniczkę masażu stóp, drogich milk shake’ów i heroiny. Dużej ilości heroiny. Osobę z którą wielu chciałoby zatańczyć twista, mimo że ten mógłby się okazać śmiertelny. Dla niego lub dla niej.

Kasia „Katka” Porębska

Heroina androgyniczna – Ellen Ripley – seria Alien


Wydaje mi się, że to właśnie Sigourney Weaver jako Ripley przecierała szlaki innym filmowym heroinom. W 1979, czyli prawie czterdzieści lat temu, skąpo ubrana jedynie w białą podkoszulkę i majtki stawiła czoła najniebezpieczniejszemu drapieżnikowi w kosmosie. I przeżyła, a w drugiej części nawet ten wyczyn powtórzyła, choć już w innym odzieniu. Wprawdzie wydarzenia z „Obcego 3” przypłaciła życiem, ale z konfrontacji wyszła zwycięsko i w kolejnej części powróciła jeszcze silniejsza. Ripley jest jedną z ciekawszych silnych kobiet kina. Z jednej strony androgyniczna, z szerokimi ramionami, w wojskowych butach, z ogoloną głową, a jednocześnie ucieleśniająca archetypiczną matkę, która swoimi matczynymi uczuciami obdarza nie tylko małą dziewczynkę Newt, ale także samego Obcego. Podobno w pierwszej wersji scenariusza porucznik Ripley był pomyślany jako mężczyzna. Ileż kino by straciło! Na przykład ikoniczny już biały tank top, powielany dziś wielokrotnie głównie w horrorach.

Heroina zwerbowana – Nikita


Do Nikity mam ogromny sentyment, ponieważ była jedną z ulubionych postaci filmowych mojego okresu dojrzewania. Porażająco piękna i niebezpieczna, wykorzystująca swoją urodę jako broń, wyrachowana zabójczyni o delikatnym wnętrzu. Nikita nie wybrała tej ścieżki na własne życzenie, została postawiona w sytuacji bez wyjścia przez tajną organizację rządową i musiała szybko przystosować się do swojej nowej roli. Zmanipulowana i wykorzystana, postanawia odpłacić się tym samym swoim mocodawcom. Chyba właśnie to podobało mi się najbardziej w jej postaci, że zamieniona w maszynę do zabijania, schowała głęboko swoje uczucia, ale nigdy się ich nie wyzbyła. Aby przetrwać w Sekcji 9, nauczyła się umiejętnie kamuflować emocje.

Heroina w drodze – Thelma i Louise


Kobieca moc nie zawsze jest równoznaczna z siłą fizyczną i znajomością sztuk walki. Thelma i Louise nie są wyidealizowanymi wojowniczkami, a zwykłymi kobietami, które mogłyby równie dobrze mieszkać za ścianą w polskim bloku gdzieś na prowincji. Znudzone i zmęczone codziennością, decydują się na weekendowy wyjazd, który odmieni ich życie. Dlaczego umieściłam je więc w tym zestawieniu? Ponieważ obie przyjaciółki postawione w kryzysowej sytuacji jaką jest próba gwałtu, odnajdują w sobie niesamowitą siłę, którą dziś pewnie nazwalibyśmy girl power. Przeciwstawiają się mężczyznom, od których zaznały wielu krzywd, wzajemnie się wspierają i robią to, co do tej pory w kinie było zarezerwowane głównie dla panów – piją, strzelają, jeżdżą szybko samochodem i uprawiają przygodny seks. Wszystko odbywa się na ich warunkach, nawet ich własny koniec.

Marcin Dmochowski

Czytam wszystkie powyższe pozycje i widzę wspólny klucz – heroina nie tylko musi być silną kobietą, ale też być skąpo/obcisło ubrana, dobrze się prezentować i generalnie cieszyć oko. No to lecimy według tego klucza.

Heroina z mokrych snów – Barb – Barb Wire


Nie będę was oszukiwał, niewiele pamiętam z tego filmu poza główną bohaterką. Barb w nieciekawej wizji przyszłości prowadzi bar, a do tego jeszcze jest łowcą głów. To chyba dowód na to, że jest silną kobietą? I ten wszędobylski lateks i gorsety. Mokry sen nastolatka na jawie. Fabuła jest sprawą drugorzędną, liczy się tylko Pamela, gorsety, bujanie na huśtawce w strumieniach wody i kąpiel w przezroczystej wannie.

Heroina szalona – Harley Quinn – Suicide Squad


Jeśli do definicji heroiny dodać, że jest jak superbohater, ale w wersji żeńskiej, to Harley Quinn pasuje jak ulał. Jest silna, niezależna, i jak każdy superbohater ma tylko jedną słabość. Dla Supermana to Kryptonit, dla Człowieka Pająka to Człowiek Kapeć, a dla Harley Quinn to oczywiście Mr. J. Podziękujmy więc temu szaleńcowi, że stworzył dzieło niemal idealne.

Heroina Antyczna – Xena – Xena: Wojownicza Księżniczka


Xena to doskonały przykład postaci, która przechodzi wewnętrzną przemianę i z zepsutej do szpiku kości siejącej postrach wśród biednych wieśniaków wojowniczej księżniczki, po spotkaniu Herculesa i pod wpływem jego półboskości, przeistacza się w siejącą postrach wśród złoczyńców i potworów wojowniczą księżniczkę. Silna, niezależna, lojalna, honorowa. Najlepsza heroina w TV drugiej połowy lat 90. Tak przynajmniej twierdzi moja małżonka, która w młodości oglądała ten serial. A ja jestem już na tyle doświadczonym facetem, by wiedzieć, że z silnymi kobietami się nie zadziera.

Tomek Pieniak

Heroina powszednia – Erin Brockovich – Erin Brockovich


Biedna, bezrobotna, bez wykształcenia, dwukrotna rozwódka z dwójką dzieci. Już to czyni z niej idealną kandydatkę na heroinę dnia powszedniego. A tymczasem Erin znajduje w sobie jeszcze siłę na stawienie czoła korporacji zatruwającej (dosłownie) życie mieszkańcom małego miasteczka w USA. Charyzmatyczna bohaterka za swój akt odwagi i determinacji (przejawiającej się nie tylko na sali sądowej, ale i w doborze garderoby) zostaje nagrodzona wygraną rekordowej rekompensaty, a widzowie wciągającą i świetnie zagraną historią, która w dodatku wydarzyła się naprawdę.

Heroina dnia sądu – Sarah Connor – Terminator


Sarah dzielnie znosiła niewdzięczną pracę kelnerki, nieudane randki i inne bolączki życia 19-latki w Los Angeles 1984 roku. Nic jednak nie było w stanie przygotować jej na wyzwania czekające w przyszłości, która, dzięki jej poświęceniu, nie nadejdzie. Nie tylko będzie musiała stawić czoła wysłanej w przeszłość przez sztuczną inteligencję, niemal niezniszczalnej maszynie zaprogramowanej w celu jej eksterminacji. Nie tylko będzie musiała wychować syna na przywódcę ruchu oporu ludzkości walczącej o przeżycie w świecie rządzonym przez komputery, który, aby się urodzić, będzie musiał wysłać do 1984 roku własnego ojca, nieświadomego do końca swojej roli. Będzie musiała wszystkie te zawiłości scenariusza zrozumieć i potraktować na poważnie. To wszystko czyni z niej w moich oczach najdzielniejszą heroinę kina. Tym bardziej, że wykreowaną przez zmagającą się z poważną chorobą Lindę Hamilton.

Heroina do wypożyczenia –  Cynthia Rothrock – ponad 40 filmów


Cynthia Rothrock, jak J. C. Van Damme czy Steven Seagal, praktycznie sama jest bohaterką filmów w których występuje, bo któż pamięta jakiekolwiek imiona postaci odtwarzanych przez tych królów wypożyczalni wideo w latach 80-tych i 90-tych? A Cynthia równie efektownie i skutecznie co jej koledzy kopała oponentom tyłki, równocześnie niosąc przyklejonym do ekranów dzieciakom przekaz o równości płci, zanim robiły to heroiny w wysokobudżetowym kinie.