Gdybym miał jednym słowem określić „Ostatniego Jedi”, byłoby to: rebeliancki. Niezwykle odważny w swoim buncie, ale, jak sam uczy, taka postawa nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem, bo też nie zawsze jest tego zrozumienia godna.
UWAGA: TEKST ZAWIERA SZCZEGÓŁY FABUŁY „PRZEBUDZENIA MOCY” i „OSTATNIEGO JEDI”.

Zadawaliście sobie kiedyś pytanie, kim jesteście w grze? W jaki sposób gra wykorzystuje Was jako graczy w akcie narracji? Kim jesteśmy w opowieściach snutych przez gry? Z pozoru najtrafniejszą odpowiedzią wydawałaby się ta sugerująca, że bohaterem, którym sterujemy, ale to nie zawsze jest to takie oczywiste i nie zawsze oznacza to samo. A jeśli nie jesteśmy bohaterem, to kim? Obserwatorem? Narratorem? A może bogiem?